niedziela, 26 października 2008
W oczekiwaniu na samolot
Okazuje sie ze na lotnisku lokalnym w Quito jest wifi darmowy. To dopiero niespodzianka. W miescie nie natrafilismy na tego typu udogodnienia. Jest tez maly barek Le Petit Cafe :-) Troche poprzestawialy sie posty na blogu, to dlatego, ze wyslalem wszystkie z maila za jednym razem. Wlasnie zaczela sie odprawa linii Tame na Galapagos. Do uslyszenia pewnie dopiero po powrocie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Witajcie moi kochani towarzysze podróży!
Ja od 4 dni leczę zapalenie gardła Bioparoxem, ale jakoś słabo to wychodzi. Co prawda do piątku mam jeszcze 4 pełne dni na kurację i mam nadzieję, że dojdę na tyle do siebie, że podróż do was, do Limy nie będzie dla mnie koszmarem. Na wszelki wypadek wezmę jednak ze sobą jakiś antybiotyk. Nieźle się zapowiada ta podróż, nie powiem. Patrzę na pogodę w Limie - zachmurzenie 15 stopni, a mi się marzy, żeby tak wygrzać się porządnie w słońcu. A w Peru nas chyba pogoda nie będzie rozpieszczać jak Was teraz w Ekwadorze i na Galapagos. Całusy. Justyna
Prześlij komentarz