poniedziałek, 10 listopada 2008
kl744 do ams
I to w zasadzie koniec tegorocznego wyjazdu do Peru. Siedzimy na lotnisku w Limie juz po odprawie. Pani z KLMu na lotnisku obiecala spojrzec na nas zyczliwym okiem. Zobaczymy czy cos z tego wyniknie. Pies nic nie wywachal w naszych bagazach, widocznie male ilosci koki go nie interesuja. Pytalismy sie przy odprawie a potem przy security check ale wszyscy twierdza, ze liscie koki do herbatki w celach turystycznych sa dozwolone :-) Zegna nas zamglona ale sloneczna Lima. Na pozegnalny posilek poszlismy do restauracji Vista al Mar znajdujacej sie na klifie w Miraflores, z pieknym widokiem na ocean. Zegnamy sie smakiem krewetek i kalmarow. Wakacje nam sie udaly znakomicie. Wracamy do Polski i do roboty. Doszly nas sluchy, ze ciecia kosztow w pracy, pewnie turecka eskapada zasluzonych zbyt drogo kosztowala ... Tak czy owak do zobaczenia w Polsce!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz