środa, 23 września 2009

olimpiada 2010

W naszej nieustajacej podrozy po obiektach olimpijskich 2010 z
ramienia HTMA (High Tatra Mountain Association) dotarlismy piekna
110km szosa nad oceanem do miasteczka Whistler. Jest to gorski kurort
narciarski, ktory wspolnie z Vancouver bedzie gospodarzem Olimpiady w
lutym 2010r. Miasteczko jest cudowne, Martinez twierdzi ze jak podobne
w Austrii i Wloszech ale poniewaz nie jezdze na nartach i do takich
miejsc to nie mam porownania. W kazdym badz razie jestem pod wielkim
urokiem tego miejsca. Zgodnie z tradycja naszych wyjazdow zaliczylismy
juz pierwszy mandat za parkowanie bez pozwolenia. Szybko jednak
pojechalismy na komisariat konnej policji kanadyjskiej (nie widzialem
tu zadnego konia) i uprosilismy zeby nam darowano kare. Z sukcesem ;-)
Wczesniej tego dnia chodzilismy troche po drzewach w Capilano Park,
ktory jest slynny z tzw. Suspension bridge. Jest to drewniany most na
stalowych linach, dlugosci 150m. rozwieszony na wysokosci 80metrow. W
dole przeplywa gorska rzeka. W parku jest wiele kladek porozwieszanych
na drzewach, swietna atrakcja dla malych chlopcow... no i dla nas. W
Kanadzie sie wszedzie placi za parkingi, gdziekolwiek sie nie
zatrzymamy, zeby cos zobaczyc, zawsze stoi automat, gdzie trzeba
wrzucic pieniazek i wsadzic papierek za okno. Wszedzie tez widujemy
ostrzezenia przed zlodziejami, zwlaszcza samochodow. Dziwne, bo
czujemy sie w miare bezpiecznie. Chociaz wczoraj wieczorem w Vancouver
walesajac sie po miescie zaszlismy do jakiejs nieciekawej dzielnicy i
naraz weszlismy w zaulek, gdzie stalo okolo trzydziestu chlopa, w
basebolowkach, kapturach cos popalajac i z nudow kopiac sciany.
Starajac sie nie sprowokowac zaczepki przeszlismy szybko obok i czym
predzej udalismy sie w strone cywilizacji.
W Whistler slonce swieci jak w pelni lata. Chodzimy w t-shirtach,
Martinez w klapkach, ja sie mecze w adidasach. Mamy hotelik z basenem
zewnetrznym i nie omieszkalismy sie wykapac i poopalac. Wierze, ze w
Polsce jest rownie ladna pogoda. Zaczely sie pojawiac juz troche
pozolkle drzewa a nawet czerwone, ale narazie jak na lekarstwo.
Naprawde, spodziewalem sie czegos innego...

Brak komentarzy: